Tygodnik Ciechanowski

Piątek, 22 lutego 2019

Już teraz zamów e-prenumeratę Tygodnika Ciechanowskiego. W e-prenumeracie taniej!

Generał Andrzej Tyszkiewicz z Ciechanowa. Polscy żołnierze w Iraku

09.07.2003 09:00:00

Kilka dni temu kolejnych 250 żołnierzy polskich poleciało do Iraku. Był wśród nich generał Andrzej Tyszkiewicz, dowódca Wielonarodowej Dywizji Sił Stabilizacyjnych, która będzie pilnowała porządku w środkowej części tego kraju. Zapewne nie wszyscy wiedzą, że generał z pochodzenia jest ciechanowianinem.
Andrzej Tyszkiewicz ma 54 lata. Urodził się w Ciechanowie. Po ukończeniu Szkoły Podstawowej nr 5 uczył się (w latach 1963 — 66) w Zasadniczej Szkole Zawodowej, a w 1969 r. ukończył Technikum Mechaniczne dla Pracujących. Ma trzech braci i siostrę.

Mimo że w domu Tyszkiewiczów nie przelewało się, dzieci otrzymały wykształcenie.
— Podczas wywiadówek w tej czy innej szkole rosłam słuchając nauczycieli mówiących o moich dzieciach. Żadne z nich nie oberwało od mnie pasem. Krzyczeć niekiedy krzyczałam, ale bić? Sąsiedzi, znajomi, gratulują mi dzieci — wspominała w 1993 r. w rozmowie z niżej podpisanym pani Apolonia Tyszkiewiczowa, matka generała.

Pierwszy w rodzinie na życie żołnierza zawodowego zdecydował się Adam, najstarszy z rodzeństwa. Dosłużył się stopnia pułkownika. Młodszy o półtora roku Andrzej poszedł w ślady brata w 1969 r. Został wówczas słuchaczem Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu. Cztery lata później mianowano na pierwszy stopień oficerski — podporucznika. Po szkole został dowódcą plutonu w 8 Dywizji Zmechanizowanej. Potem awansował i obejmował coraz wyższe stanowiska dowódcze. Był m.in. w latach 1987—89 dowódcą 6 Brygady Desantowo—Szturmowej (słynnych „Czerwonych Beretów”), w latach 1992—94 zastępcą dowódcy Warszawskiego Okręgu Wojskowego.

Młody oficer, mający zdolności dowódcze i organizatorskie oraz zapał, dość wcześnie zwrócił na siebie uwagę przełożonych. Już w 1976 r. zostaje skierowany na studia w Akademii Wojskowej im. Frunzego w Moskwie, które z wyróżnieniem kończy w 1979 r.

Szlify generalskie i stopień generała brygady A. Tyszkiewicz otrzymał jesienią 1993 r. Miał wtedy 44 lata.

Nie spodziewałam się, że będę miała syna — generała... — z dumą mówiła kilka tygodni później 70—letnia wówczas pani Apolonia.

W 1995 r. generał Andrzej Tyszkiewicz zostaje attache wojskowym w Polskiej Ambasadzie w Turcji. Potem przeniesiono go do Kwatery Głównej Sił Zbrojnych NATO, gdzie został przedstawicielem naszego państwa.

Generał rodem z Ciechanowa musiał dobrze zapisać się w pamięci odgrywających kluczową rolę w NATO Amerykanów, skoro kilka lat później strona polska właśnie jego wytypowała na dowódcę „polskiej dywizji”.

Przed odlotem do Iraku A. Tyszkowicz (w międzyczasie mianowany na stopień generała dywizji) służył w kraju — był zastępcą dowódcy Wojsk Lądowych.

Dywizja, której dowódcą został polski generał rozlokowana zostanie w centralnej części Iraku, nieopodal Bagdadu. Będzie liczyła 9,2 tys. żołnierzy z kilkunastu państw świata. Oprócz Polaków (których pojedzie do Iraku przeszło 2 tysiące) pod rozkazami syna pani Apolonii będą służyli m.in. Hiszpanie, Węgrzy, Bułgarzy, Filipińczycy, Rumunii, Słowacy i przedstawiciele państw południowoamerykańskich takich jak Honduras, Dominikana, Nikaragua i Salwador.

KK

autor: K.Kowalski

Komentarze Internautów (0)dodaj komentarz

Na razie nikt nie skomentował tego artykułu, aby wziąć udział w dyskusji, należy dodać komentarz