Tygodnik Ciechanowski

Poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Już teraz zamów e-prenumeratę Tygodnika Ciechanowskiego. W e-prenumeracie taniej!
fot. B.Prus
fot. B.Prus

Zmarł Alfred Borkowski

13.02.2012 11:35:37

W niedzielę, 12 lutego br. zmarł znany na północnym Mazowszu poeta i autor książek o charakterze regionalnym Alfred Henryk Borkowski. Miał 82 lata.

Z zawodu był lekarzem pulmonologiem, od 1996 roku przebywał na emeryturze.

Był aktywnym działaczem społecznym. W 1972 powołał w Ciechanowie Klub Pracy Twórczej i przez wiele lat był jego prezesem. W 1997 zorganizował oddział Związku Literatów Polskich, był jego prezesem do 2001 roku, potem prezesem honorowym.
Należał do członków założycieli Związku Literatów na Mazowszu, powstałego przed trzema laty, był także wieloletnim członkiem Zarządu Towarzystwa Miłośników Ziemi Ciechanowskiej.

Jest autorem blisko 30 książek o tematyce regionalnej, biograficznej, dotyczących służby zdrowia oraz jedenastu zbiorów poezji, a także publikacji w czasopismach medycznych, społeczno-kulturalnych i regionalnych.

Odznaczony został Kawalerskim i Oficerskim Krzyżem Orderu Odrodzenia Polski oraz licznymi odznaczeniami i dyplomami, m.in. w 2010 roku otrzymał medal Pro Masovia, a w 1995 r. został laureatem Międzynarodowej i Niezależnej Fundacji Popierania Kultury Polskiej: Polcul Foundation.

W 1993 roku zarząd TMZC obdarzył go nagroda Rajkowskiego.

autor: ES

Komentarze Internautów (6)dodaj komentarz

  • Krystyna, 2012-02-13 19:20:33
    odchodzą literackie kwiaty
    Ciechanów pożegna kolejnego literata, animatora kultury, człowieka renesansu. Panie Alfredzie, myślę że tam przy Bożej watrze razem z Grzesiem Roszko, z p. Królikiem i p.Lewandowskim będziecie wspominac swój ukochany Ciechanów i jego okolice. Spoczywaj w pokoju panie Alfredzie!
  • pik, 2012-02-13 20:22:01
    Smutno...
    Przezacny człowiek, wielka strata dla kultury Ciechanowa i Przasnysza
  • Maria, 2012-02-14 12:03:06
    Doktor Borkowski
    Żegnamy dobrego, wrażliwego na każdego człowieka, lekarza, ordynatora , literata. Pozostanie w naszej pamięci .Jak sam mówił już niedługo" gdzieś tam z chmurki będzie nam machał". Dziękujemy !!! Spoczywaj w pokoju doktorze
  • szczery pacjent, 2012-02-14 21:43:37
    Ja mam niemiłe wspomienia, z pobytu w szpitalu
    Pani Mario, byłem pacjentem tego lekarza, gdzie ta wrażliwość, tylko liczyła się kasa - nie masz to nie ma miejsca dla ciebie w szpitalu. Literatem może był i dobrym, ale lekarzem to nie.
  • xxx, 2012-02-15 14:07:10
    czas
    nie podzielam tych dobrych opinii o tym człowieku. Ten Pan nie miał za grosz wrażliwości i szacunku do drugiego człowieka.
  • Marek Markowski, 2012-02-16 23:56:14
    Wspomnienie o Panu Doktorze Borkowskim
    Byłem pacjentem Pana Doktora A; Borkowskiego przez trzy tygodnie w październiku 1977 roku, (jeszcze w starym szpitalu), przy ul.Sienkiewicza. Do dziś pamiętam jak chorzy, dużo starsi ode mnie nazywali Pana Doktora " nasz O jciec ". Ja miałem wtedy 20 lat. Nie chciałbym chorować i leżeć w szpitalu, ale gdyby już tak się stało, to pragnąlbym mieć takiego i tylko takiego lekarza, jakim był Pan Doktor Borkowski. Miałem kilkoro znajomych, którzy również w różnym czasie byli pacjentami "naszego Ojca" i ich opinie były takie, jak moja. Szkoda, że o "naszym Ojcu" można już mówić tylko w czasie przeszłym . Panie Doktorze- jest takie powiedzenie;" czyń dobro i rzucaj je w głębię morza, jeśli ludzie nie zobaczą i nie docenią- zobaczy i doceni to Bóg". Wierzę że odbiera Pan już nagrodę za swoje ziemskie życie i że opowiada Pan tam w Niebiosach o swoich pacjentach i o Ciechanowie, Opinogórze ,o pięknym Mazowszu.wierzę,że doczekam chwili nadania Imienia Pana Doktora Borkowskiego Oddziałowi Pulmunologii Szpitala w Ciechanowie oraz tego, ze jedna jedna z ulic Ciechanowa nazwana będzie Jego imieniem. Nieopdżałowany Panie Doktorze, dziękowałem Panu za wyleczenie w 1977 roku, gdy opuszczałem Pana Oddział, Dziękowałem po latach już jako mieszkaniec Warszawy, dziękuję jeszcze raz i zapewniam, ze bez względu na wszystko - ja zawsze będę Panu wdzięczny i nigdy nie zapomnę "naszego Ojca"I
    Cześć Pana Pamięci
    Marek Markowski