Tygodnik Ciechanowski

Poniedziałek, 18 grudnia 2017

Już teraz zamów e-prenumeratę Tygodnika Ciechanowskiego na: http://eprasa.pl/news/tygodnik-ciechanowski. W e-prenumeracie taniej !

 

Pies, czyli kot

Jest kilka odwiecznych sporów, które wymagają rozstrzygnięcia. Które święto ma w sobie więcej świąteczności - Boże Narodzenie czy Wielkanoc? Co było pierwsze – jajko czy kura, kto żył wcześniej - Adam i Ewa czy dinozaury, kto jest ważniejszy - Jarosław Kaczyński czy demokracja...?

No i problem, który niezmiennie rozpala emocje miłośników czworonogów: pies czy kot? Który z tych osobników jest inteligentniejszy i potrafi dostarczyć więcej wrażeń swoim właścicielom?

To, czego nie udało się załatwić przez tyle lat drogą dyskusji samych zainteresowanych, a także licznych przykładów, dowcipów i filmików na Fb, postanowili rozwiązać naukowcy i przyłożyli  do całej sprawy swój aparat badawczy.

Pracownicy Vanderbilt University, jednego z najbardziej prestiżowych uniwersytetów amerykańskich, przeliczyli neurony w ośrodkowym układzie nerwowym różnych drapieżników: lwów, niedźwiedzi, hien, szopów, fretek... Psów i kotów też – bo to przecież drapieżniki jak się patrzy, choć aktualnie mienią się naszymi przyjaciółmi.

Dr Suzana Herculano-Houzel z zespołu badawczego uważa, że całkowita liczba neuronów u zwierząt, szczególnie w obszarze kory mózgowej, „określa bogactwo stanu psychicznego i zdolności przewidywania tego, co nastąpi, w oparciu o wcześniejsze doświadczenia". Słowem – inteligencję.

No więc? Właściciele Mruczka i Reksia wstrzymali oddechy...

Wyniki badań (opublikowano je na łamach czasopisma „Frontiers in Neuroanatomy") pokazały m.in., że pies rasy golden retriever ma więcej komórek nerwowych niż hiena, lew czy niedźwiedź, mimo że mózgi tych zwierząt są nawet trzy razy większe.

No, ale koty i psy? One łby, przepraszam – główki, w wielu przypadkach mają takie same.

Jednak psy!. Okazało się, że mają dwa razy więcej neuronów niż koty: odpowiednio 530 i 250 mln. Oznacza to, że psy mają biologiczną zdolność robienia rzeczy o wiele bardziej złożonych niż koty. Mówiąc krótko - są bardziej inteligentne.

Badania można by uznać za obiektywne, gdyby nie jedno ale. Pani doktor Herculano-Houzel przyznała się, że osobiście jest 100-procentową miłośniczką psów. To wystarczyło sympatykom kotów do rozpętania sporu na nowo, podważania wiarygodności naukowców i kontestowania całych tych naukowych badań. Ale wiadomo – kociarze wszędzie węszą spisek.

Podkreślają, że nie o samą inteligencję chodzi, ale także o takie zalety, jak: intuicja, niezależność, zręczność i... puszystość. „Jak kto chce mieć bardzo inteligentne zwierzę, to niech sprawi sobie zamiast psa szczura albo delfina - są najinteligentniejsze” – nie wytrzymał Robert,  w długiej i ostrej wymianie zdań między kociarzami i psiarzami po ukazania się wyników badań.

Przed samymi świętami „Newsweek” podgrzał jeszcze tę atmosferę, chyba tylko po to, żeby jeszcze bardziej skłócić Polaków. Wiadomo w czyim to interesie (red. Lis, liberałowie, opcja niemiecka, itd). Tygodnik zadał pytanie, kto jest najlepszym przyjacielem człowieka i zlecił sondaż pracowni SW Research. Ponad trzy czwarte Polaków uważa, że jest nim pies, 10 proc. - że kot, 3 proc. wskazało innego zwierzaka, a co dziesiąty Polak nie ma zdania w tej kwestii (badanie było robione, zanim prezes Jarosław K. lansował koty za pomocą atlasu w Sejmie).

Z sondażu też wyłaniają się statystyczni posiadacze szczekającego czworonoga: mężczyźni, osoby starsze, mieszkańcy małych miasteczek (np. autor niniejszego tekstu).

A miłośnicy futrzaków? Kobiety, osoby młode (do 24. roku życia), mieszkańcy większych miast (autor niniejszego tekstu przed laty).

RYSZARD MARUT

Ciechanów, 12 grudnia 2017 r.

Więcej felietonów