Tygodnik Ciechanowski

Sobota, 26 maja 2018

Już teraz zamów e-prenumeratę Tygodnika Ciechanowskiego. W e-prenumeracie taniej!

Deszczowa środa dla Huraganu

  • 31
  • 30
  • 31
  • 27
  • 28
  • 24
  • 22
  • 20
  • 21
  • 26
  • 18
  • 19
  • 16
  • 17
  • 14
  • 15
  • 23
  • 12
  • 14
  • 11
  • 11
  • 9
  • 10
  • 7
  • 5
  • 6
  • 3
  • 4
  • 1
  • 2

1/30

Fot. Radosław Marut

MKS Ciechanów – Huragan Wołomin 1:2 (0:1)

Bramki: D. Matusiak 80 – Figiel 16 i 57

MKS: R. Olszewski – Kiełkiewicz, Barankiewicz, R. Matusiak (65 D. Matusiak), Sepczyński (60 Janakakos) – Tabaka (70 Żółtek), K. Borowiec, Tosik, K. Olszewski, Kamiński – M. Matusiak

Od pierwszych minut mokra i grząska murawa nie ułatwiała gry zawodnikom obu zespołów. Intensywnie padający deszcz sprawiał, że zawodnicy mieli duże problemy, by nadążyć za szybko przemieszczającą się piłką. Kibice chyba też wystraszyli się opadów, bo na stadionie zameldowała ich się zaledwie garstka.

Warunki wymagały od biegających po boisku intensywności, ale też pokazywały ich ubytki w technice. Piłkarze jakoś to próbowali to nadrabiać dobrą miną, wzajemnym mobilizowaniem się, ale częściej siarczystym przekleństwem, gdy po raz kolejny nie udało się zagrać piłki dokładnie do najbliższego partnera.

Dlatego, gdy w 16. minucie Marcin Figiel piękną przewrotką pokonał Olszewskiego, wprawił w osłupienie nie tylko kibiców i drużynę gospodarzy, ale też swoich kolegów z zespołu, którzy nie podejrzewali napastnika Huraganu o takie umiejętności akrobatyczne. Ciechanowianie mogli wyrównać już kilka minut później, ale w sytuacji sam na sam Tomasz Kamiński strzelił w skracającego mu kąt bramkarza z Wołomina.

Za chwilę bliski szczęścia był Łukasz Barankiewicz, ale jego strzał z głowy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego minimalnie minął słupek. Gospodarze doszli na chwilę do głosu, ale ich nieporadność pod bramką rywali, bywała czasem zagrożeniem dla nich samych. Tak było w 35. minucie, kiedy Sebastian Tabaka zamiast strzelać na bramkę Derejki, próbował jeszcze dryblować w polu karnym gości, a to skończyło się stratą i szybką kontrą wyprowadzoną przez zawodników z Wołomina.

Więcej w papierowym wydaniu ''TC”.