Tygodnik Ciechanowski

Niedziela, 12 lipca 2020

Już teraz zamów e-prenumeratę "Tygodnika Ciechanowkiego" na: https://eprasa.pl/news/tygodnik-ciechanowski . W trosce o Państwa bezpieczeństwo polecamy nadawać ogłoszenia za pośrednictwem naszej strony: https://tc.ciechanow.pl/ogloszeniatest/pliki/ogloszenie.php

Płońsk: Dramatycznie ubywa krwi

27.09.2008 08:08:00

Nad płońskim oddziałem Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa wciąż wisi groźba likwidacji. – Sytuacja zaopatrzenia w krew i preparaty krwiopochodne staje się dramatyczna. Do naszego punktu zgłasza się coraz mniej dawców – alarmuje Maria Modlińska, kierownik tej placówki.

 

Ubywająca liczba dawców, mogąca przyczynić się do likwidacji płońskiego oddziału RCKiK, była jednym z głównym tematów czwartkowego posiedzenia Rady Społecznej miejscowego szpitala.
Dyrektor płońskiego szpitala Józef Świerczek zdał relację ze swojego spotkania z kierownictwem RCKiK, któremu podlega płoński punkt krwiodawstwa. – Dyrektor tej placówki chce zabrać swoich pracowników do Warszawy, a do Płońska po krew miałby przyjeżdżać ambulans. Twierdzi, że pobór krwi na naszym terenie jest zbyt mały. Jego zdaniem zatrudnianie pracowników przestaje się opłacać. Brak dostatecznej liczby dawców to nie tylko problem naszego środowiska. Borykają się z nim wszystkie szpitale. Bywa, że trzeba przekładać jakąś planową operację, W mniejszych szpitalach punkty krwiodawstwa już zlikwidowano. Tłumaczyłem dyrektorowi, że w Płońsku nie może dojść do takiej sytuacji. Chociażby z tego powodu, że krew często jest potrzebna z racji licznych wypadków, do których dochodzi na biegnących przez powiat drogach krajowych – opowiada dyrektor Świerczek.
Dodaje, że jedynym sposobem na to, żeby nie doszło do likwidacji punktu krwiodawstwa (wtedy jeszcze trudniej byłoby o dawców) jest zachęcenie mieszkańców powiatu do oddawania krwi.
- Dawców rzeczywiście ubywa. Dziś zgłosiły się jedynie 3 osoby, a w punkcie krwiodawstwa pracuje 6 pracowników. Stałych, honorowych dawców jest co raz mniej, a młodzi niechętnie dołączają do tego grona. Czasami obserwujemy zrywy społeczeństwa w przypadku ludzkich tragedii, np. wypadków, zachorowań bliskich osób bądź apeli o krew w prasie lokalnej. Lecz czy potrzeba czyjegoś nieszczęścia, żeby zmobilizować ludzi do oddania krwi? Krew ratuje ludzkie życie. I nigdy nie jest jej za dużo. Zaopatrujemy w nią płoński szpital. Jeśli mamy nadwyżki, dzielimy się nimi ze szpitalami m.in. w Ciechanowie, Płocku i Warszawie. W tym przypadku nie ma znaczenie, gdzie chory jest leczony – opowiada Maria Modlińska.


Więcej w numerze 39 TC z 23 września 2008 r.

autor: RN

Komentarze Internautów (0)dodaj komentarz

Na razie nikt nie skomentował tego artykułu, aby wziąć udział w dyskusji, należy dodać komentarz